Zebraliśmy

Zebrane środki w Fundacji na leczenie Szymonka za granicą na dzień 03.04.2014 to 154407,26 zł. i 39 000 euro Rośnie za co dziękujemy!

poniedziałek, 20 października 2014

GD2 START

To były wspaniałe chwile w Genui!!! Pomiędzy leczeniem w Polsce a eksperymentem doświadczalnym GD2 czas relaksu , który skończył sie 19.10.2014 o 17 godz. Szymek z tatą już w szpitalu. 20.10.2014 startujemy z terapią! Przed Szymkiem 18 dni w szpitalu bez możliwości jego opuszczania. Warunki są rewelacyjne oby tak było z przebiegiem pierwszego cyklu. Chłopaki trzymam za Was kciuki!!!
Centrum Genui

Humor poprawiają kąpiące się gołębie. Są śmieszne ;)

Comogli w porcie za sprawą Agnieszki (tłumaczki)

ooo przedstawiamy właśnie Agnieszkę. Sympatyczkę wszystkich dzieci ;)

Oto w dole Genua...nadzieja dla naszych szkrabów :)

Dziękujemy za okazaną pomoc w Genui Agnieszce za uatrakcyjnienie wolnego czasu i możliwość zrozumienia poplątanego włoskiego oraz Monice za gościnność, domowy obiadek i możliwość uprania "gaciorków"...a i jeszcze Kubuś-dzięki maluszku za radość która wnosisz-jesteś słodki :)
Gracje Hotel Albergo Boccadasse!

poniedziałek, 13 października 2014

Szymek obsługuje tomograf komputerowy :)

Oto w jaki sposób dzieci zaprzyjaźniają się z tomografem przed właściwym badaniem we Włoszech. Bawią się nim, obsługują i poznają do tego stopnia, że żadne znieczulenie, by dziecko leżało w bezruchu, już nie potrzebne. Maszyna opowiada historyjki w kilkunastu językach. Po tej przygodzie badanie tomografem u dziecka staje się ciekawym przeżyciem.

wtorek, 7 października 2014

Genua...chwilki z podróży i pierwszych chwil :)

Planowaliśmy wyjechać około 24 godz. Na dwie godziny przed wyjazdem tatuś Szymka zwichnął kostkę co wykluczyło go totalnie z kierowania :( Wyjazd przesunęliśmy na 6 rano bo mamcia nie lubi jeździć gdy się śpi. Wyjechaliśmy o 6 rano. Dojechaliśmy o 21:30 do Genui. Przetrzymali nas w długim korku na granicy Austriacko-Szwajcarskiej, bo aż 3 godziny. Reasumując: nie jeździ się do Włoch za dnia, tylko w nocy. Monachium-korek, granica A-CHE-korek, Mediolan-korek. Istna masakra! Dojechaliśmy trochę umęczeni. Dzieci dzielnie walczyły z nuda i znużeniem. Widoki w Alpach dodawały atrakcji podróży. I tak...Genua przywitała nas w deszczu. Tylko wczoraj słoneczne południe pozwoliło na małą kąpiel dzieciaków w morzu. Dzieciaków? ...bo Jowitka jest z nami. To nasza decyzja by ten czas dla Szymka był wesołą chwilą zabawy przed ciężkim leczeniem i zetknięciem z bólem i morfiną. Jowitka, jego siostra, dostarcza mu zabawy i powoduje, że Szymek nie myśli co go tu czeka. Jowitka jest przy nim nawet gdy go kują i badają.
siostrzyczka wariatka :)

nie pomyśleliśmy o kocykach, nie pomyśleliśmy, że może być tak bardzo ciepło ;)

spodnie zostały całkowicie zmoczone :)

Analiza kamyczków. Który zabrać?

Kocham Cię!

....ja Ciebie też!

tu z piasku na plaży powstają inne budowle ;)
W środę mamy ciężki dzień badań a w piątek poznamy wyniki. Druga wizyta w Genui nie jest już tak bardzo obładowana badaniami. Musimy wykonać tomograf, scyntygrafię i trepanobiopsję...i poznamy prawdę w niespełna 3 dni. Trzymajcie kciuki!

Dziękujemy za kolejne 70 tys!!!!

Nie wiemy od kogo, nie wiemy skąd, nie wiemy jak... na subkonto Szymka w tym tygodniu wpłynęło 76 087,83 zł!!! Ten uśmiech z włoskich kamyczków ułożyliśmy dla Was Kochani darczyńcy! Dziękujemy :)

wtorek, 30 września 2014

Uśmiech Szymka błyszczy :)

Pobyt we Włoszech to pół roku. Zatem należy do wyjazdu przygotować się gruntownie. Ząbki też ;) Po całym procesie leczenia ząbki mocno dostały. Poleciało szkliwo i zaczęły robić się mocno brązowe. Nie wiem jak, ale Szymek pozwolił sobie zrobić 12 zębów podczas dwóch wizyt u pani dentystki. Ani krzyku, ani łezki totalnie nic! Usiadł i siedział...nie rozumiem i nie umiem nikomu sprzedać mojej metody na dentystę z dzieckiem. Twardziel :) !


poniedziałek, 22 września 2014

Wyjeżdżamy do Włoch!!!

4 października 2014 wyjeżdżamy do Genui na badania kwalifikacyjne (6-10 październik). Zmieniono kryteria kwalifikacji dzieci do terapii GD2. Należy mieć 20 tys stabilnych płytek by rozpocząć terapię :) a Szymonek ma ponad 40!!!!
Myślę, że Szymek to sobie wszystko zaplanował w taki sposób by wakacje spędzić z rodzeństwem. A gdy brat z siostrą poszli do szkoły to i on wyjedzie do Włoch by zimą w Dusznikach nie marznąc ;) Przez ostatnie 4 miesiące od powrotu z Włoch Szymek nabrał sił, urósł i nabrał ciałka. Jednakże nadal nie chce mówić choć czasami samogłoski z siebie wydobywa. Wakacje spędził aktywnie:
przestawiał skały na Szczelińcu

zatykał gejzery

podrywał koleżankę siostry

pomagał w porządkach kuchennych

pilnował poziomu wody w basenie na ogrodzie

uczył się pływać

szalał w wodzie

łapał babajagę (w kaloszach czerwonych)

piekł i zdobił domowe wypieki

...a teraz jest gotów wyjechać na pół roku by zniszczyć dziada!
Dla nas to czas planowań, zakupów i wydatków. Krew mnie zalewa jak widzę ile taki wyjazd kosztuje kasy. Ile kasy zostawimy za granicą tylko dlatego, że w Polsce nikt zaciekle nie walczył o GD2. I to powoduje, że nie spocznę od poznania prawdy o GD2 w Polsce, niczym "czeski film". Niby jest ale nie ma...o co chodzi? ...nie wiadomo o co chodzi!
Trzymajcie kciuki by Szymek się zakwalifikował i wrócił za pół roku bez śladów nauroblastomy!
Dziękujemy za wszystko od Wszystkich!!!